Mam do zrobienia tysiąc różnych rzeczy a nie mogę się zabrać za żadną z nich. Siedzę i patrzę w przestrzeń. Patrzę na książki, które powinny być już niedługo przeczytane i nie potrafię ich wziąć do ręki. Patrzę na prace, które powinny być napisane i nie mogę się za nie zabrać. O nauce już nie wspominając, bo to jest najważniejsza rzecz a jednak stoi w miejscu. Z pracą jest podobnie. Już tydzień zwlekam z tym, co powinnam robić dla Z. Nie wiem o co chodzi, nie wiem co się dzieje. Nie mam na nic ochoty, żadnego zapału, żadnej motywacji! Szlag by to wszystko!!
Every time Lego tries to stray from their utilitarian shapes and structures, someone should remind them that THIS is what you can accomplish sans plastic palm trees.
Rok 2012: - utrzymałam przyjaźń, a nawet ją pogłębiłam - skończyłam drugą klasę, zaczęłam trzecią - poznałam nowych ludzi - spodobałam się jednemu facetowi, chociaż nic z tego nie wyszło - trochę się zjarałam - przeczytałam 100 książek - udowodniłam, że jestem lepsza, jadąc na pogrzeb, na którym była znienawidzona ciotka i nawet miną nie dałam znać, jak bardzo jej nie znoszę - odezwałam się do X i mimo strachu jakoś działamy - odezwałam się do G!!!
Dużo rzeczy osiągnęłam w 2012 roku, ale to jest nic, w porównaniu z tym, co osiągnę w 2013!!
- zaciągnę G jeszcze raz do łóżka - znajdę dobrą pracę - wyprowadzę się z domu - zdam maturę - utrzymam przyjaźnie - poznam nowych ludzi - będę szczęśliwa
Spotkałam go, ale się go boję. Boję się, że będzie chciał ode mnie za dużo. Boję się, że będzie nalegał i wymagał. Boję się, że on skrzywdzi mnie a ja jego
Ponieważ kocham ją szalenie, i ponieważ jest jedną z niewielu osób, które wiedzą o mnie prawie wszystko będzie to cholernie ciężko wykonać. Ale nie mogę uważać za mojego przyjaciela / przyjaciółkę kogoś, kogo nie mogę zbluzgać, obrzucić wyzwiskami i komu nie mogę nawrzucać od najgorszych.